Okej, więc.. zasypaliście mnie prośbami o udostępnienie tych ‘innych rzeczy które pisujesz i ich nie pokazujesz Ty podły draniu’. Dwa tygodnie temu “użył bym słów zasypaliście jak deszcz w maju”, ale może nie jest to odpowiednie określenie.
Nie wiem jeszcze jak to zrobię, ale od 1 czerwca będę codziennie publikował coś z tego drugiego nie-felietonowego zbioru (a to jakieś tam opowiadanko, a to jakiś tam cośtam inny ten). Jak dobrze znajdę, to będzie tego sztuk 7, czyli czeka was cały tydzień nudy, ‘że o ja’.
W każdym razie patrzcie codziennie przez ten tydzień od 1 czerwca.
Niektórzy znają to co będzie opublikowane, mam tam chyba dwie nowości czytane tylko przeze mnie. Od razu mówię też, że nie zamierzam wyskakiwać z publikacją dzieł starszych.
Z tego co mogę zdradzić to:
…
…
…
…
hahah, jasne, już wam powiem.
Dowiecie się już 1 czerwca.
spadaj ty podły draniu… wrzuć coś wcześniej niż 1 czerwca!
How could you..
!
1 czerwca, nie wcześniej, nie później.
Przynajmniej jeśli chodzi o ten projekt.
chyba trochę, tak jakby, nie dotrzymałeś słowa.