Zawieszenie? Już nie bardzo

@EDIT2

Z poniedziałkiem 18 sierpnia spodziewajcie się dwóch felietonów. Są one już napisane, wymagają przepisania i drobnych poprawek kosmetycznych takich jak akapity itp. Byc może pojawi się jeszcze trzeci (w co wątpię). Wyjazd okazał się bardzo owocny,mimo wielu przeciwności losu.

P.S. NIENAWIDZĘ RÓŻU.

Z dniem 17 maja 2008 roku zawieszam Felietonowo.

Nie mam ostatnio czasu,aby zajmować się tą pasją, mam pewne “osobiste zaległości”, straciłem (mam nadzieję że tymczasowo) zarówno “radość z” jak i “chęć do” pisania.Jednak mam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości będę mógł z nieskrywaną radością obwieścić nowy wpis. Ale to nie teraz.

Mam nadzieję, że moja decyzja nie odbije się negatywnie na cenach Ropy w Stanach Zjednoczonych, ani na (kolejnych) podwyżkach cen gazu. : )

Jednak umarł bym szczęśliwy gdyby ktoś powiedział/napisał mi:

” That’s the worst you got,
Better put your fingers back to the keys!”

Michał.

P.S. Jeżeli nie ukazał się Twój komentarz napisz go podając inny e-mail. Większość komentarzy z gmaila jest blokowana, przez co nie można ich odczytać. Z góry dziękuję.

Opublikowane w:  on maj 17, 2008 at 5:02 pm Komentarze (7)

Adres URI TrackBack do wpisu to: http://felietonowo.wordpress.com/2008/05/17/zawieszenie/trackback/

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu.

7 komentarzy Leave a comment.

  1. That’s the worst you got,
    Better put your fingers back to the keys!

    Szkoda, bo całkiem ciekawie się zapowiadało.

  2. I mam nadzieję że nadaj się będzie dobrze zapowiadało. Mam nadzieję że szybko uporam się z problemami i wrócę do pisania. Najprawdopodobniej po końcu roku szkolnego. Optymalna wersja.

    P.S. teraz mogę umrzeć szczęśliwy xd

  3. That’s the worst you got,
    Better put your fingers back to the keys! :)

    no bede wytrwale czekac na cos nowego!

  4. Czy felietonowo umarło?

  5. Mam nadzieję,że nie!
    W chwili obecnej wróciłem z zagranicy, ale uwierz mi, kimkolwiek jesteś czytający, że napisałem już sporo rzeczy-które mówiąc krótko uznałem za głupie/zbędne/beznadziejne i skasowane.Mógł to byc mój przesadny krytycyzm, jednak zastanawiam się nad zmianą formuły. Mam parę nowych koncepcji, jednak czy zostaną one zrealizowane sam nie wiem. Jutro,(po dzisiejszych 28 godzinach podróży) wyjeżdżam do głuszy na parę dni. W otchłań wytchnienia,po wewnętrzne Katharsis.
    Och,och,ale mi to uroczo wyszło,doprawdy.
    P.S. mam dośc pieprzonego RÓŻU!!!!

  6. a może być zewnętrzne Katharsis? no tego jeszcze Mój Drogi nie było. pogadaj o tym z Freudem, jak już umrzesz. a tak na marginesie, to nie masz prawa umierać. czekam na literackiego Nobla. jednego dla Ciebie, drugiego dla mnie. zarobimy majątek.

    mi napisz na grobie:
    “Żyłam, kochałam i cierpiłam razem z Wami.
    Teraz żyjcie, kochajcie i cierpcie sobie sami”

    Janusz Kofta bodajże, ale pewna nie jestem.

  7. Naprawdę super stronka.Jestem pewna, że każdą wolną chwilę poświęcę na zapoznawanie się z Twoją twórczością.Pisz jak najwięcej!(“(…)Better put your fingers back to the keys!”)


Leave a Comment